Zawartość
Łuszczyca – co dzieje się w organizmiePrzyczyny łuszczycyOś jelitowo-skórnaPrzeszczep kałuCzym są preparaty z mikrokultur?Co decyduje o jakości preparatu z mikroorganizmami?Wyniki naszych testówSkóra zaczerwienia się, pojawiają się srebrzyste łuski, nasila się swędzenie i potrzeba drapania się, podobnie jak poczucie wstydu – dla około miliona polskich osób cierpiących na łuszczycę jest to codzienność. Medycyna konwencjonalna często osiąga tu swoje granice, dlatego coraz więcej osób cierpiących na łuszczycę szuka alternatywnych rozwiązań.
Metody alternatywne coraz częściej skupiają się na jelitach. Ale które z tych produktów są rzeczywiście warte swojej ceny? Połączyliśmy siły z ekspertami i przeanalizowaliśmy tło tego zjawiska. Łuszczyca – dla wielu osób termin początkowo nieznany. Jednak za tą medyczną nazwą kryje się przewlekła choroba zapalna skóry, którą niestety wiele osób zna aż za dobrze.
Objawia się ona przede wszystkim lekko uniesionymi czerwonymi plamami na skórze, pokrytymi srebrzystymi łuskami, od których choroba zawdzięcza swoją nazwę. Te tak zwane plamy często pojawiają się na łokciach, kolanach, skórze głowy i za uszami. W około połowie przypadków łuszczycy zmiany pojawiają się również na paznokciach palców rąk i stóp. U około 20 procent pacjentów rozwija się nawet tzw. łuszczycowe zapalenie stawów, w którym dodatkowo zapalenie dotyka ścięgna i stawy.
Oprócz dobrze znanych problemów – ciągłego swędzenia, częściowo otwartych, bolesnych obszarów skóry i problemów ze stawami – na dalszy plan schodzi często inny problem: znaczne obciążenie psychiczne, które powodują zmiany skórne, czasami postrzegane jako odrażające.
Wiele osób wstydzi się widocznych plam, czuje się mniej atrakcyjna i martwi się reakcjami innych ludzi. W niektórych przypadkach prowadzi to nawet do tego, że osoby dotknięte chorobą coraz bardziej się wycofują i izolują. Fakt, że osoby cierpiące na łuszczycę częściej niż przeciętnie cierpią na depresję, nie jest w tym kontekście zaskakujący.
Powstaje jednak pytanie: co i w jaki sposób powoduje łuszczycę?
Podsumowanie
- Miliony ludzi na całym świecie cierpią na problemy skórne. Jednak przyczyny tego stanu rzeczy przez długi czas pozostawały niejasne.
- Obecnie naukowcy na całym świecie są zgodni: jelita i żyjące w nich bakterie mają ogromny wpływ na cały organizm.
- Z tego powodu tak zwane probiotyki cieszą się coraz większą popularnością.
- Pomimo ich różnorodności istnieje kilka podstawowych kryteriów jakości, na podstawie których przetestowaliśmy popularne produkty.
Bezpośrednio do zwycięzcy testu
Łuszczyca – co dzieje się w organizmie
Łuszczyca jest przewlekłą chorobą autoimmunologiczną. U jej podstaw leży nadmierna reakcja układu odpornościowego, który błędnie rozpoznaje własne komórki skóry jako zagrożenie i atakuje je. Prowadzi to do procesów zapalnych w skórze, które z kolei powodują szybszą produkcję nowych komórek skóry.
W zasadzie jest to dobra taktyka, ponieważ proces ten zapewnia szybsze gojenie się ran. Jednak w przypadku łuszczycy powoduje to nie tylko szczególnie szybkie tworzenie się nowych komórek skóry, ale także skrócenie ich „żywotności”.
Podczas gdy normalna, zdrowa komórka skóry przechodzi około czterotygodniowy proces dojrzewania od dolnej warstwy naskórka, w której powstaje, do powierzchni skóry, gdzie ostatecznie ulega zrogowaceniu i złuszczeniu, w przypadku łuszczycy proces ten trwa tylko około 4 dni.
Wynik: na powierzchni skóry powstaje rodzaj zatoru niedojrzałych komórek skóry, które zlepiają się ze sobą, tworząc znane plamy łuszczycowe.

Jakie są przyczyny łuszczycy?
Jak dotąd nauka nie była w stanie ostatecznie wyjaśnić tej kwestii. Badacze zakładają obecnie, że jest to wynikiem współdziałania czynników genetycznych i środowiskowych. Wykazano, że dzieci, których co najmniej jedno z rodziców cierpi na łuszczycę, są bardziej narażone na rozwój tej choroby.
Jednocześnie można jednak zidentyfikować szereg czynników środowiskowych i związanych ze stylem życia (zwanych również „wyzwalaczami”), które również zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia łuszczycy. Należą do nich między innymi stres, różne choroby zakaźne, dieta, nikotyna, masa ciała i wiele innych.
W ostatnich latach naukowcy zidentyfikowali kolejny, szczególnie interesujący potencjalny „czynnik”. Taki, o którym w kontekście chorób skóry w ogóle byśmy nie pomyśleli.
Mowa o jelitach, a raczej o ich mikrobiomie. Termin ten odnosi się do ogółu wszystkich żywych organizmów, głównie bakterii, które znajdują się w naszych jelitach.
Zdrowy mikrobiom jelitowy jest niezwykle zróżnicowany – według aktualnego stanu wiedzy składa się z nawet 100 różnych rodzajów bakterii!
Jednak aby jelita mogły prawidłowo spełniać swoje zadania, decydujące znaczenie ma nie tylko różnorodność: kluczową rolę odgrywa również całkowita liczba bakterii oraz ich skład.
Jeśli na przykład jeden szczep jest nadmiernie reprezentowany, a liczba innego zmniejsza się, delikatna równowaga mikrobiomu zostaje zaburzona. W nauce mówi się w tym przypadku o dysbiozie. Ale co to ma wspólnego z łuszczycą? Jak się okazuje, bardzo wiele!
Jaki wpływ ma jelito na naszą skórę?
Wiele badań wykazało związek między występowaniem łuszczycy a zmianami w mikrobiomie jelitowym.
Aby zbadać tę kwestię, amerykański profesor J. U. Scher porównał mikrobiom osób cierpiących na łuszczycę z mikrobiomem zdrowych osób i stwierdził wyraźne różnice: nie tylko „mikrobiom łuszczycowy” był ogólnie znacznie mniej zróżnicowany, ale okazało się również, że brakowało w nim określonych rodzajów bakterii! Wyniki te zostały potwierdzone w kolejnym badaniu przeprowadzonym przez Francisco Codoñera, profesora z Walencji.
Wydaje się więc oczywiste, że istnieje związek między mikrobiomem jelitowym a występowaniem łuszczycy – ale co to oznacza dla osób dotkniętych tą chorobą?
W 2019 roku naukowcy G. Yin i J. F. Li zajęli się tą kwestią: przenieśli mikrobiom zdrowego człowieka do pacjenta, który od dziesięciu lat cierpiał na ciężką łuszczycę. W kolejnych tygodniach badali zarówno objawy łuszczycy na ciele, jak i wpływ tych problemów skórnych na jakość życia pacjenta. Przełomowe odkrycie: już po pięciu tygodniach zarówno widoczne objawy zewnętrzne, jak i jakość życia pacjenta uległy znacznej poprawie!
Ale jak właściwie przenosi się mikrobiom z jednego człowieka na drugiego?
Przeszczep kału – ponowne odkrycie starożytnej metody
W tym celu naukowcy sięgnęli po metodę, która nie jest bynajmniej wynalazkiem współczesności: przeszczep kału. Już w IV wieku w Chinach lekarze, tacy jak słynny Ge Hong, stosowali przyjmowanie zdrowego mikrobiomu w leczeniu różnych dolegliwości przewodu pokarmowego.
Sposób podawania był jednak raczej nieapetyczny: Ge Hong leczył pacjentów poprzez doustne podawanie ludzkich odchodów! Chociaż w ostatnim tysiącleciu udało się udoskonalić tę metodę – obecnie przeszczep odbywa się albo za pomocą sondy wprowadzanej bezpośrednio do jelita cienkiego, albo poprzez przyjmowanie kapsułek – trudno jednak uznać to za przyjemną metodę leczenia.

Nawet jeśli cierpienie poszczególnych pacjentów jest na tyle duże, że warto rozważyć tę metodę, pojawiają się dwa kolejne problemy: ten przeszczep mikrobioty kałowej jest nie tylko bardzo kosztowny, ale wiąże się również z różnymi zagrożeniami dla zdrowia i dlatego jest stosowany tylko w wyjątkowych przypadkach.
Czy ta droga jest więc ślepą uliczką? A może po prostu metoda jest niewłaściwa, ale podstawowa idea jest słuszna? Czy istnieje możliwość skorzystania z zalet przeszczepu kału bez konieczności poddawania się skomplikowanej, niebezpiecznej i nieapetycznej procedurze?
Obiecującym podejściem, które obecnie cieszy się ogromną popularnością w Internecie, są tak zwane probiotyki, znane również jako preparaty mikrokulturowe.
Co kryje się pod pojęciem „preparat mikrokulturowy”?
Preparaty z mikrokultur to preparaty zawierające żywe bakterie. Podstawowa idea jest podobna do przeszczepu kału: bakterie mają osiedlać się w jelitach, wzbogacać tam mikrobiom i wyrównywać ewentualną dysbiozę. W przeciwieństwie do przeszczepu kału, bakterie do tych preparatów są hodowane w zakładach farmaceutycznych – jest to znacznie tańsze, bezpieczniejsze i, co nie mniej ważne, bardziej apetyczne rozwiązanie. Czy to oznacza, że problem został rozwiązany?
Niekoniecznie, ponieważ aby faktycznie naśladować przeszczep kału, preparat musi spełniać szereg określonych kryteriów, które spełnia tylko niewielu producentów, a które dodatkowo znacznie podnoszą koszty produkcji. Rynek jest jednak bardzo nieprzejrzysty i dosłownie zalewany tanimi produktami.
Aby pomóc klientom w podjęciu decyzji o zakupie, wraz z zespołem ekspertów przyjrzeliśmy się bliżej pięciu szczególnie popularnym produktom.
Uwaga: Chociaż termin "probiotyk" jest powszechnie używany, nie może być już używany do reklamowania odpowiedniego produktu.
Redaktorzy zdecydowali się na bardziej odpowiedni termin "preparat mikrokultury".
Co składa się na preparat z mikrokulturami i które produkty spełniają nasze wymagania?
Po przeprowadzeniu dogłębnych badań, zespół redakcyjny współpracował z ekspertami w celu zidentyfikowania pięciu najważniejszych cech jakościowych, a następnie przetestował pięć obecnie bardzo dobrze znanych produktów pod kątem tych cech.
Cecha jakości 1: Liczba zawartych szczepów bakterii
Dobry preparat zawierający mikrokultury stara się jak najbardziej zbliżyć do składu zrównoważonego ludzkiego mikrobiomu jelitowego. Jednak ludzkie jelito nie zawiera tylko od 3 do 10 różnych szczepów bakterii, ale znacznie więcej. W związku z tym powinno ono zawierać co najmniej 50 różnych szczepów.
Cecha jakościowa 2: Dawka jednostek tworzących kolonie
Chociaż liczby takie jak 2, 4 lub 10 miliardów jednostek tworzących kolonie brzmią na początku bardzo imponująco, obecne badania pokazują, że zdrowe jelita zawierają od 10 do 100 bilionów bakterii. Preparaty o zbyt niskiej dawce nie są zatem wystarczająco znaczące, aby faktycznie spowodować zmianę. Eksperci zalecają obecnie produkty zawierające co najmniej 20 miliardów jednostek tworzących kolonie.
Cecha jakości 3: Wsparcie dla błony śluzowej jelit
Aby mikrokultury mogły skolonizować jelito i wykonać tam swoją pracę, potrzebują odpowiedniego podłoża do rozmnażania: nienaruszonej błony śluzowej jelita. Problem polega na tym, że jest ona często uszkodzona, szczególnie w przypadku problemów jelitowych, co utrudnia kolonizację dobrych bakterii.
Oprócz bakterii, preparaty mikrokulturowe powinny zatem zawierać również substancje wspomagające błonę śluzową jelit, takie jak witaminy z grupy B, niacynę i biotynę.
Cecha jakości 4: Stabilność opakowania
Bakterie w preparacie zawierającym mikrokultury są wprowadzane w rodzaj hibernacji podczas produkcji poprzez liofilizację. Kiedy wchodzą w kontakt z wilgocią, "budzą się". Jeśli dostępne są odpowiednie źródła pożywienia - co ma miejsce w jelitach - bakterie rozwijają się. Problem polega na tym, że wiele form opakowań nie chroni odpowiednio preparatów przed wilgocią.
Na przykład, jeśli kapsułki nie są pakowane pojedynczo, ale razem w plastikowym słoiku lub szklanym słoiku, produkty mają kontakt z powietrzem lub wilgocią za każdym razem, gdy są otwierane.
W rezultacie bakterie mogą obudzić się zbyt wcześnie, a następnie nie znaleźć pożywienia w kapsułce - i umrzeć z głodu.
W przypadku opakowań plastikowych dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że materiał ten nie zatrzymuje całkowicie wilgoci: niewielkie ilości wilgoci mogą przenikać przez opakowanie. W takich przypadkach nierzadko zdarza się, że wszystkie bakterie zawarte w kapsułkach są martwe do czasu ich połknięcia. Złotym standardem opakowania jest tak zwany blister aluminiowo-aluminiowy, w którym każda kapsułka jest indywidualnie osadzona w aluminiowej komorze, dzięki czemu jest optymalnie chroniona.

Blistry aluminiowo-aluminiowe optymalnie chronią bakterie w kapsułkach przed wilgocią.
Cecha jakości 5: Standardy jakości i certyfikacja
Niestety, nie ma prawie żadnych wymogów prawnych dotyczących produkcji preparatów zawierających mikrokultury. Z tego powodu wielu producentów reklamuje się certyfikatami - ale często obejmują one tylko minimalny standard. Dlatego szczególnie ważne jest, aby przyjrzeć się bliżej reklamowanym certyfikatom.
Najwyższy standard zapewnia produkcja prowadzona zgodnie z certyfikatem GMP, czyli zasadami Dobrej Praktyki Wytwarzania. Tylko w przypadku producentów z certyfikatem GMP konsumenci mogą mieć pewność, że preparaty mikrokultury zostały wyprodukowane zgodnie z tym szczególnie wysokim standardem.
Pod kątem tych kryteriów przeanalizowaliśmy pięć produktów, które są obecnie w powszechnym użyciu i doszliśmy do następujących wniosków:

Kijimea K53 Advance
Zalety
Producent jest znany w kręgach medycznych ze swoich badań i innowacji.
Już jedna łatwa do połknięcia kapsułka pokrywa dzienną dawkę.
Produkt nie zawiera glutenu, fruktozy i laktozy, a także dodatków, konserwantów, aromatów i substancji słodzących.
Wady
Chociaż kapsułki można zamówić poprzez sklep internetowy firmy, a także na Amazonie i różnych aptekach internetowych, producent miał ostatnio trudności z zapewnieniem dostępności ze względu na wysoki popyt.
K53 Advance pochodzi od niemieckiej firmy SYNformulas, która ma ugruntowaną pozycję w badaniach nad bakteriami. Dzięki własnym badaniom naukowym, które zostały nawet opublikowane w światowej sławy specjalistycznym czasopiśmie "The Lancet", firma ta cieszy się doskonałą reputacją w kręgach medycznych.
Jest to również widoczne przy bliższym przyjrzeniu się produktowi: dzięki 53 szczepom bakteryjnym K53 Advance oferuje największą różnorodność. Ponadto preparat mikrokulturowy ma najwyższą dawkę, a także zawiera zarówno biotynę, jak i niacynę, aby wspierać błonę śluzową jelit.
Opakowanie w blistrze aluminiowo-aluminiowym odpowiada złotemu standardowi, ponieważ optymalnie chroni każdą kapsułkę przed powietrzem i wilgocią od momentu produkcji do konsumpcji. Ponadto zarówno proces produkcyjny, jak i sprzęt używany do produkcji preparatu posiadają certyfikat GMP zgodny z rygorystycznym standardem Dobrej Praktyki Wytwarzania.
To, co szczególnie zwróciło naszą uwagę podczas naszych badań nad tym produktem, to liczne niezwykle pozytywne recenzje klientów, które podkreślają nasze własne wrażenie na temat produktu. Oto kilka przykładów:
Andrzej W.
„Jestem pod ogromnym wrażeniem skuteczności tego preparatu. Polecam go każdemu. Wszystko jak należy – od sprawnej wysyłki po szybkie efekty!”
Magdalena K.
„Długo szukałam probiotyku, który jest produkowany i pakowany zgodnie z najbardziej rygorystycznymi normami naukowymi. Nieco zgłębiając temat, można szybko dostrzec, że Kijimea zdecydowanie wyróżnia się na tle innych produktów pod względem jakości – jestem bardzo zadowolona!!!”.
Beata M.
„Biorę ten produkt już kilka tygodni i czuję się znacznie lepiej. Dałam go też znajomej”.

Kijimea K53 Advance jest przekonująca we wszystkich aspektach i dlatego zasłużyła na pierwsze miejsce z 95 punktami.
Szczególnie imponujące jest to, że produkt zawiera 53 różne szczepy bakterii, znacznie więcej niż jakikolwiek inny preparat.
bio-kult Boosted Extra Strength
Zalety
Bezglutenowy, wegetariański, bez sztucznych aromatów i barwników.
Zawiera witaminę B12.
Wady
14 szczepów bakterii to za mało.
Dawka jest zbyt niska.
Boosted Extra Strength od bio-kult zajął odległe drugie miejsce. Przy 14, liczba szczepów bakterii znajduje się pośrodku testowanych produktów. Chociaż dawka nie jest przekonująca z zaledwie 8 miliardami jednostek tworzących kolonie na dzienną dawkę, jest ona druga najwyższa w naszym teście.
Opakowanie w plastikowych blistrach jest przyjemne: każda kapsułka jest pakowana osobno, dzięki czemu nie wszystkie kapsułki mają kontakt z wilgocią za każdym razem, gdy są wyjmowane. Chociaż nadal musimy odjąć kilka punktów, ponieważ jest to tylko plastikowy blister zamiast podwójnie aluminiowego blistra, Boosted Extra Strength jest dużym krokiem naprzód w stosunku do produktów na miejscach 3-5.
Pozytywnym aspektem jest również certyfikat GMP oraz fakt, że produkt zawiera witaminę B12, choć nie zawiera żadnych dodatków specjalnie dostosowanych do potrzeb błony śluzowej jelit.

Z 45 punktami, Boosted Extra Strength od bio-kult osiągnął przyzwoite drugie miejsce, choć aż 50 punktów za zwycięzcą testu.
Na szczególną uwagę zasługuje certyfikacja GMP tego preparatu. Z drugiej strony ani dawkowanie, ani różnorodność składu nie są naprawdę przekonujące.
Kup bio-kult Boosted Extra Strength online
everyday biotics z daily biotics
Zalety
Wegańskie, bezcukrowe i bezglutenowe.
Zawiera błonnik akacjowy jako wysokiej jakości paszę bakteryjną.
Zawiera witaminę B6.
Wady
Dawka jest zbyt niska.
Brak informacji dotyczących certyfikacji GMP.
Opakowanie w szklanym słoiku nie zapewnia optymalnej ochrony.
Jeśli spojrzeć na poszczególne kryteria naszego produktu, który zajął trzecie miejsce, można zauważyć ciągłe wzloty i upadki: w obszarze różnorodności, daily biotic prezentuje 20 szczepów i ich liczba jest większa tylko przez zwycięzcę testu - choć z dużym marginesem. Niestety jednak te 20 szczepów jest rozmieszczonych tylko w 2,5 miliarda jednostek tworzących kolonie na kapsułkę, co jest zdecydowanie zbyt małą liczbą jak na produkt tego typu.
Z drugiej strony, dodanie trzech witamin (B2, B3 i B7) w celu wsparcia błony śluzowej jelit jest pozytywne; mniej cieszy, że nie ma informacji o certyfikacie GMP - konsumenci nie wiedzą więc nic o standardach jakości w produkcji.
Producent wybrał bursztynowy szklany słoik jako opakowanie. Choć jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż bezbarwny szklany słoik, nie zapobiega on jednak kontaktowi zawartości z powietrzem w pomieszczeniu ani dostępowi do wilgoci przy każdym otwarciu.

Everyday biotics z daily biotics zajęły trzecie miejsce w naszym teście z 40 punktami, tuż za wiceliderem.
Produkt punktuje przede wszystkim za dodatek trzech witamin wspomagających błonę śluzową jelit; Niestety jednak dawka zawartych w nim szczepów bakteryjnych jest zdecydowanie za niska.
Kup daily biotics online
BioBodyBoost BioTic 4 Billion
Zalety
Wegetariańskie.
Certyfikacja GMP.
Wady
Bardzo niska dawka.
Nie zawiera składników wspomagających błonę śluzową jelit.
BioTic 4 Billion zawiera, jak sama nazwa wskazuje, 4 miliardy jednostek tworzących kolonie na kapsułkę. Nawet jeśli pozytywne jest to, że producent jest tak przejrzysty z tymi informacjami, nie zmienia to faktu, że 4 miliardy jednostek tworzących kolonie to po prostu za mało. Są one rozłożone na 8 różnych szczepów, co plasuje BioTic 4 Billion w środku stawki - aczkolwiek daleko mu do zwycięzcy testu.
Pojedyncze kapsułki są dostarczane w plastikowym pojemniku, który nie jest idealny do przechowywania. Zwłaszcza biorąc pod uwagę niską dawkę, jest więcej niż wątpliwe, ile bakterii w ogóle dociera żywych do jelita. Certyfikat GMP należy podkreślić jako pozytywny aspekt, ale na próżno szukać składników wspierających błonę śluzową jelit. Z tym rozczarowującym wnioskiem, BioTic 4 Billion po prostu trafia na czwarte miejsce w naszym teście.

Dzięki certyfikacji GMP, Biotic 4 Billion od BioBodyBoost zdołał zdobyć 30 punktów, plasując się na czwartym miejscu.
Ogólna niska pozycja w rankingu wynika głównie z bardzo niskiej dawki i braku jakichkolwiek składników wspomagających błonę śluzową jelit.
Kup BioTic 4 Billion online
Naturbite L-Acidofilus
Zalety
Średnie dawkowanie.
Najkorzystniejszy produkt w teście.
Wady
Zawiera tylko jeden szczep bakterii.
Brak informacji dotyczących certyfikacji GMP.
L-Acidofilus od Naturbite zajmuje ostatnie miejsce - i słusznie. Chociaż produkt zawiera 10 miliardów jednostek tworzących kolonie na kapsułkę, co plasuje go na drugim miejscu, przynajmniej w odniesieniu do tego kryterium, rozczarowuje pod każdym innym względem. Nie tylko ma najniższą różnorodność szczepów - w rzeczywistości zawiera tylko szczep, od którego pochodzi jego nazwa - ale także na próżno szukać w nim składników wspierających błonę śluzową jelit.
Kapsułki pakowane są w plastikowy pojemnik; mimo że ta forma opakowania jest popularna wśród producentów - ponieważ jest stosunkowo tania - nie nadaje się zbytnio do skutecznej ochrony tego typu preparatów przed powietrzem i wilgocią. Niestety, zespół redakcyjny nie był w stanie znaleźć żadnych informacji na temat certyfikacji GMP.

L-Acidofilus od Naturbite zasługuje na ostatnie miejsce z zaledwie 15 punktami.
Oprócz bardzo niskiej różnorodności (preparat zawiera tylko jeden szczep bakterii), produkt nie zawiera również składników wspomagających błonę śluzową jelit i nie posiada certyfikatu GMP.
Kup Naturbite L-Acidofilus online
Nasza konkluzja
W badaniach nad łuszczycą obecnie skupia się uwagę na jelitach – naszym zdaniem słusznie! Najnowsze wyniki badań wskazują już teraz, że łuszczyca w wielu przypadkach jest związana z zaburzeniami lub osłabieniem mikrobiomu jelitowego.
Osoby, które chcą zastosować preparaty z mikrokulturami jelitowymi, mają ogromny wybór. Po dokładniejszym przyjrzeniu się okazuje się, że między produktami dostępnymi na rynku istnieją ogromne różnice jakościowe.
Dlatego przed zakupem szczególnie ważne jest uzyskanie wyczerpujących informacji.
Purzycka-Bohdan D, Kisielnicka A, Zabłotna M, Nedoszytko B, Nowicki RJ, Reich A, Samotij D, Szczęch J, Krasowska D, Bartosińska J, Narbutt J, Lesiak A, Barasińska P, Owczarczyk-Saczonek A, Czerwińska J, Szepietowski JC, Batycka-Baran A, Czajkowski R, Górecka-Sokołowska M, Rudnicka L, Czuwara J, Sobalska-Kwapis M, Strapagiel D, Szczerkowska-Dobosz A. Przewlekłe łuszczyca plackowata w Polsce: nasilenie choroby, częstość występowania chorób współistniejących i jakość życia. J Clin Med. 25 lutego 2022 r.; 11(5):1254. doi: 10.3390/jcm11051254. PMID: 35268344; PMCID: PMC8911198.
Gilli IO, da Silva GC, Mendes V, Duarte MG, Tanaka AA. Rola probiotyków jako terapii wspomagającej w łuszczycy. Journal of Psoriasis and Psoriatic Arthritis. 2023;8(2):49-55. doi:10.1177/24755303221142296
Buhaș, Mihaela Cristina i in. „Transforming Psoriasis Care: Probiotics and Prebiotics as Novel Therapeutic Approaches” (Zmiana podejścia do leczenia łuszczycy: probiotyki i prebiotyki jako nowe metody terapeutyczne). International journal of molecular sciences vol. 24,13 11225. 7 lipca 2023 r., doi:10.3390/ijms241311225
Barrea, Luigi i in. „Environmental Risk Factors in Psoriasis: The Point of View of the Nutritionist” (Czynniki ryzyka środowiskowego w łuszczycy: punkt widzenia dietetyka). International journal of environmental research and public health, tom 13,5, 743. 22 lipca 2016 r., doi:10.3390/ijerph13070743
Capon, Francesca. „Podstawy genetyczne łuszczycy”. Międzynarodowy dziennik nauk molekularnych, tom 18,12, 2526. 25 listopada 2017 r., doi:10.3390/ijms18122526
Sahi, Faryal Mustansir i in. „Związek między łuszczycą a depresją: przegląd tradycyjny”. Cureus, tom 12,8 e9708. 13 sierpnia 2020 r., doi:10.7759/cureus.9708
Codoñer, F.M., Ramírez-Bosca, A., Climent, E. i in. Skład mikroflory jelitowej u pacjentów z łuszczycą. Sci Rep 8, 3812 (2018). https://doi.org/10.1038/s41598-018-22125-y

Krzysztof Zieliński urodził się we Wrocławiu w 1965 roku i wcześnie zdał sobie sprawę ze swojej pasji do pisania, udzielając się w różnych gazetach studenckich. Po zakończeniu kariery akademickiej uczestniczył w licznych seminariach i wykładach na temat zdrowia, co pozwoliło mu połączyć swoje dziennikarskie rzemiosło z pasją do medycyny. Zieliński pisał dla różnych czasopism medycznych i magazynów poświęconych zdrowiu.
W 2005 roku Krzysztof Zieliński ostatecznie dołączył do zespołu redakcyjnego "Swoje Zdrowie". Dzięki dogłębnej znajomości sektora opieki zdrowotnej oraz talentowi do precyzyjnej i zrozumiałej komunikacji naukowej, szybko wspiął się po szczeblach kariery. W 2015 r. objął stanowisko redaktora naczelnego.
Pod kierownictwem Zielińskiego, "Swoje Zdrowie" publikuje szeroką gamę artykułów i raportów skierowanych zarówno do profesjonalistów medycznych, jak i zainteresowanych laików. Jego celem jest przedstawianie złożonych tematów medycznych w zrozumiały sposób, a jednocześnie prezentowanie najnowszych badań. "Swoje Zdrowie" jest znany ze swoich skrupulatnych badań i zaangażowania w wysokiej jakości dziennikarstwo.
Jako partner Amazon zarabiamy na kwalifikowanej sprzedaży.
Informacje zawarte na tej stronie nie stanowią porady medycznej i nie powinny być traktowane jako taka porada. Przed zmianą regularnej opieki medycznej należy skonsultować się z lekarzem. Niniejszy produkt nie jest przeznaczony do diagnozowania, leczenia ani zapobiegania jakimkolwiek chorobom. Działanie zależy od czynników indywidualnych. Ilustracje osób dotkniętych chorobą zostały wymodelowane, a ich imiona i nazwiska zostały zmienione.

