Zawartość
Jak działają preparaty z mikrokulturami? Mity i fakty o preparatach z mikrokulturami Co wyróżnia dobry preparat? Nasze wyniki testówOd zmęczenia, przez dolegliwości trawienne aż po osłabienie układu odpornościowego – preparaty zawierające mikrokultury reklamuje się obecnie jako panaceum na wszystkie problemy. Na rynku można znaleźć rozmaite kształty i kolory, różnią się też oczywiście ceną. Czym jednak są właściwie te preparaty, jakie pełnią zadania i, co najważniejsze, jak często górnolotne obietnice mają się do rzeczywistości?
Podsumowanie
- Naukowcy na całym świecie zgadzają się, że jelita i żyjące w nich bakterie mają duży wpływ na cały organizm.
- Z tego powodu tak zwane probiotyki stają się coraz bardziej popularne.
- Pomimo ich różnorodności, istnieją pewne podstawowe kryteria jakości, które wykorzystaliśmy do testowania popularnych produktów.
Bezpośrednio do zwycięzcy testu
Jak działają tak zwane preparaty zawierające mikrokultury?
Tak zwane preparaty z mikrokulturami to produkty zawierające żywe mikroorganizmy, które zasiedlają jelita i mają na celu „uzdrowić” mikrobiom. Właśnie dlatego w tym kontekście często stosuje się też określenie „uzdrowienie jelit”.
Ten trend zdrowotny zdecydowanie zyskuje na popularności. Ale czemu tak naprawdę służy?
Na początku trochę teorii: nasze jelita to rzeczywiście niesamowicie złożony, cudowny mechanizm, dzięki któremu składniki odżywcze, jakie przyjmujemy wraz z pożywieniem, docierają do właściwych miejsc organizmu. Dodatkowo odpowiada także za około 80% jego reakcji odpornościowych.
Jest również połączony z innymi układami narządów. Największe zainteresowanie naukowców budzi przy tym obecnie oś jelitowo-mózgowa. Badania tego połączenia pomiędzy mikrobiomem jelitowym oraz mózgiem wykazały, iż jelita mogą wpływać na określone funkcje umysłu.
Nic zatem dziwnego, że nasze samopoczucie zależy od ich stanu, a ewentualne zaburzenia pracy tego narządu powodują jego pogorszenie. Aby nasze jelita mogły odpowiednio spełniać swoje zadania, należy utrzymywać równowagę mikrobiomu. Pod tym pojęciem kryją się wszystkie zasiedlające je mikroorganizmy.
Stanowią złożony ekosystem, który można porównać do tropikalnych lasów deszczowych. Również i one rozwijają się jedynie wówczas, gdy wszystkie zamieszkujące je organizmy żyją ze sobą w harmonii. Jeżeli przykładowo jeden z gatunków roślin zacznie dominować, spowoduje to jej zakłócenie. W przypadku mikrobiomu jelitowego sprawa wygląda podobnie. Obecne badania dowodzą, iż składa się z nawet 100 miliardów bakterii!
Dzielą się przy tym na różne szczepy i podobnie jak wspomniane w powyższym przykładzie gatunki roślin, mają rozmaite właściwości oraz pełnią określone zadania. Niekorzystne warunki zewnętrzne, takie jak na przykład monotonna dieta, stres czy też niektóre leki, powodują niekiedy, iż pewne szczepy bakterii występują w nadmiarze, przez co inne muszą ustąpić im miejsca. W niektórych przypadkach całkowita liczba bakterii jelitowych ulega wręcz zmniejszeniu.
Wynikający z tego brak równowagi jest naukowo znany jako dysbioza i jest obecnie powiązany z wieloma problemami zdrowotnymi.
Potwierdza to również ekspert w dziedzinie mikroelementów, Martin Gschwender:

Bakterie w naszych jelitach wpływają nie tylko na same jelita, ale na całe nasze ciało. Naukowcy odkryli powiązania z naszym układem odpornościowym, innymi narządami, zmęczeniem i znużeniem, a nawet z otyłością, chorobami skóry i alergiami.
Martin Gschwender, specjalista ds. mikroelementów

Nie widać go na pierwszy rzut oka, a jednak występuje: uczucie zmęczenia może być także spowodowane brakiem równowagi flory bakteryjnej w jelitach.
Właśnie w takich sytuacjach sprawdzają się potencjalnie tak zwane preparaty zawierające mikrokultury.
Oto, dlaczego: wprowadzenie do organizmu określonych bakterii jelitowych pozwala rzekomo przywrócić równowagę mikrobiomu, a dodatkowo pomaga naszemu narządowi optymalnie spełniać swoje zadania. Wszystko to przekłada się na lepsze samopoczucie. To bardzo pocieszająca perspektywa – ale czy rzeczywiście sprawdza się w praktyce?
Mity i fakty na temat preparatów zawierających mikrokultury
Jak w przypadku każdej nowinki, liczne mity i twierdzenia szybko powstały wokół preparatów zawierających mikrokultury, co jeszcze bardziej utrudnia wybór odpowiedniego produktu. Przyjrzymy się bliżej najbardziej rozpowszechnionym mitom:
Mit 1: Preparaty zawierające mikrokultury nie różnią się zasadniczo od siebie.
Fakt 1: Na ten mit możemy odpowiedzieć jednoznacznym "fałsz".
Analizowane przez nas preparaty znacznie się od siebie różniły. Było to szczególnie widoczne na przykład w liczbie analizowanych szczepów bakterii, a także w dawkowaniu i opakowaniu. Wszystkie te kryteria ostatecznie decydują o jakości produktu. Uwaga na ten temat: Ręce precz od tanich ofert! Ponieważ dobre badania podstawowe, staranny dobór szczepów, wysokie dawki i odpowiednie opakowanie mają swoją cenę.
Mit 2: Preparaty zawierające mikrokultury nie działają, ponieważ są rozkładane przez kwas żołądkowy i dlatego nie docierają żywe do jelita.
Fakt 2: Nieprawda.
W rzeczywistości niektóre bakterie, zwłaszcza bifido- i bakterie kwasu mlekowego, są niewrażliwe na działanie kwasu żołądkowego. Nawet jeśli na początku może się to wydawać zaskakujące, jest to logiczne - w końcu bakterie już obecne w naszych jelitach, które spożyliśmy poprzez naszą dietę, również wybrały tę drogę i dotarły żywe do naszych jelit.
Mit 3: Suplementowane mikrokultury dostarczają niewiele więcej bakterii niż nasza konwencjonalna dieta
Fakt 3: Ten mit również jest raczej nieprawdziwy.
Z jednej strony z pewnością istnieją pokarmy o właściwościach probiotycznych; na przykład jogurt, ale także kiszona kapusta i obecnie tak popularne koreańskie kimchi zawierają bakterie kwasu mlekowego. Jest to jednak zazwyczaj tylko kilka różnych szczepów. Z drugiej strony należy zauważyć, że wiele produktów jest pasteryzowanych, co zabija bakterie (zarówno dobre, jak i złe).
Z drugiej strony, dobre preparaty zawierają co najmniej 20 miliardów jednostek tworzących kolonie (CFU) na kapsułkę.
Mit 4: Wpływ mikrobiomu jelitowego jest przeceniany, dlatego preparaty zawierające mikrokultury są bzdurą.
Fakt 4: Raczej nieprawda.
Liczne badania wykazały związek między mikrobiomem jelitowym a zdrowiem. Na przykład, zespół badawczy z Chicago wykazał, że myszy z osłabionym układem odpornościowym miały znacznie większe szanse na przeżycie w kontakcie z patogenami po podaniu im mikrobiomu, tj. mikroorganizmów pochodzących od zdrowych myszy. Istnieją również podobne badania dotyczące na przykład alergii i zmęczenia.

Mit 5: Dobry preparat zawierający mikrokultury działa natychmiast!
Fakt 5: Raczej nie.
Ideą preparatów zawierających mikrokultury jest długoterminowe wsparcie mikrobiomu jelitowego. Biorąc pod uwagę, jak wiele bakterii zawierają nasze jelita, jasne jest, że osiągnięcie doskonałych wyników z dnia na dzień jest prawie niemożliwe. Chociaż niektórzy ludzie zauważają niewielkie zmiany po pierwszym tygodniu (szczególnie w obszarze trawienia), specjaliści od mikroelementów zalecają przyjmowanie ich przez okres co najmniej 2-3 miesięcy.

Co składa się na preparat z mikrokulturami i które produkty spełniają nasze wymagania?
Po przeprowadzeniu dogłębnych badań, zespół redakcyjny współpracował z ekspertami w celu zidentyfikowania pięciu najważniejszych cech jakościowych, a następnie przetestował pięć obecnie bardzo dobrze znanych produktów pod kątem tych cech.
Cecha jakości 1: Liczba zawartych szczepów bakterii
Dobry preparat zawierający mikrokultury stara się jak najbardziej zbliżyć do składu zrównoważonego ludzkiego mikrobiomu jelitowego. Jednak ludzkie jelito nie zawiera tylko od 3 do 10 różnych szczepów bakterii, ale znacznie więcej. W związku z tym powinno ono zawierać co najmniej 50 różnych szczepów.
Cecha jakościowa 2: Dawka jednostek tworzących kolonie
Chociaż liczby takie jak 2, 4 lub 10 miliardów jednostek tworzących kolonie brzmią na początku bardzo imponująco, obecne badania pokazują, że zdrowe jelita zawierają od 10 do 100 bilionów bakterii. Preparaty o zbyt niskiej dawce nie są zatem wystarczająco znaczące, aby faktycznie spowodować zmianę. Eksperci zalecają obecnie produkty zawierające co najmniej 20 miliardów jednostek tworzących kolonie.
Cecha jakości 3: Wsparcie dla błony śluzowej jelit
Aby mikrokultury mogły skolonizować jelito i wykonać tam swoją pracę, potrzebują odpowiedniego podłoża do rozmnażania: nienaruszonej błony śluzowej jelita. Problem polega na tym, że jest ona często uszkodzona, szczególnie w przypadku problemów jelitowych, co utrudnia kolonizację dobrych bakterii.
Oprócz bakterii, preparaty mikrokulturowe powinny zatem zawierać również substancje wspomagające błonę śluzową jelit, takie jak witaminy z grupy B, niacynę i biotynę.
Cecha jakości 4: Stabilność opakowania
Bakterie w preparacie zawierającym mikrokultury są wprowadzane w rodzaj hibernacji podczas produkcji poprzez liofilizację. Kiedy wchodzą w kontakt z wilgocią, "budzą się". Jeśli dostępne są odpowiednie źródła pożywienia - co ma miejsce w jelitach - bakterie rozwijają się. Problem polega na tym, że wiele form opakowań nie chroni odpowiednio preparatów przed wilgocią.
Na przykład, jeśli kapsułki nie są pakowane pojedynczo, ale razem w plastikowym słoiku lub szklanym słoiku, produkty mają kontakt z powietrzem lub wilgocią za każdym razem, gdy są otwierane.
W rezultacie bakterie mogą obudzić się zbyt wcześnie, a następnie nie znaleźć pożywienia w kapsułce - i umrzeć z głodu.
W przypadku opakowań plastikowych dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że materiał ten nie zatrzymuje całkowicie wilgoci: niewielkie ilości wilgoci mogą przenikać przez opakowanie. W takich przypadkach nierzadko zdarza się, że wszystkie bakterie zawarte w kapsułkach są martwe do czasu ich połknięcia. Złotym standardem opakowania jest tak zwany blister aluminiowo-aluminiowy, w którym każda kapsułka jest indywidualnie osadzona w aluminiowej komorze, dzięki czemu jest optymalnie chroniona.

Blistry aluminiowo-aluminiowe optymalnie chronią bakterie w kapsułkach przed wilgocią.
Cecha jakości 5: Standardy jakości i certyfikacja
Niestety, nie ma prawie żadnych wymogów prawnych dotyczących produkcji preparatów zawierających mikrokultury. Z tego powodu wielu producentów reklamuje się certyfikatami - ale często obejmują one tylko minimalny standard. Dlatego szczególnie ważne jest, aby przyjrzeć się bliżej reklamowanym certyfikatom.
Najwyższy standard zapewnia produkcja prowadzona zgodnie z certyfikatem GMP, czyli zasadami Dobrej Praktyki Wytwarzania. Tylko w przypadku producentów z certyfikatem GMP konsumenci mogą mieć pewność, że preparaty mikrokultury zostały wyprodukowane zgodnie z tym szczególnie wysokim standardem.
Pod kątem tych kryteriów przeanalizowaliśmy pięć produktów, które są obecnie w powszechnym użyciu i doszliśmy do następujących wniosków:

Kijimea K53 Advance
Zalety
Producent jest znany w kręgach medycznych ze swoich badań i innowacji.
Już jedna łatwa do połknięcia kapsułka pokrywa dzienną dawkę.
Produkt nie zawiera glutenu, fruktozy i laktozy, a także dodatków, konserwantów, aromatów i substancji słodzących.
Wady
Chociaż kapsułki można zamówić poprzez sklep internetowy firmy, a także na Amazonie i różnych aptekach internetowych, producent miał ostatnio trudności z zapewnieniem dostępności ze względu na wysoki popyt.
K53 Advance pochodzi od niemieckiej firmy SYNformulas, która ma ugruntowaną pozycję w badaniach nad bakteriami. Dzięki własnym badaniom naukowym, które zostały nawet opublikowane w światowej sławy specjalistycznym czasopiśmie "The Lancet", firma ta cieszy się doskonałą reputacją w kręgach medycznych.
Jest to również widoczne przy bliższym przyjrzeniu się produktowi: dzięki 53 szczepom bakteryjnym K53 Advance oferuje największą różnorodność. Ponadto preparat mikrokulturowy ma najwyższą dawkę, a także zawiera zarówno biotynę, jak i niacynę, aby wspierać błonę śluzową jelit.
Opakowanie w blistrze aluminiowo-aluminiowym odpowiada złotemu standardowi, ponieważ optymalnie chroni każdą kapsułkę przed powietrzem i wilgocią od momentu produkcji do konsumpcji. Ponadto zarówno proces produkcyjny, jak i sprzęt używany do produkcji preparatu posiadają certyfikat GMP zgodny z rygorystycznym standardem Dobrej Praktyki Wytwarzania.
To, co szczególnie zwróciło naszą uwagę podczas naszych badań nad tym produktem, to liczne niezwykle pozytywne recenzje klientów, które podkreślają nasze własne wrażenie na temat produktu. Oto kilka przykładów:
Andrzej W.
„Jestem pod ogromnym wrażeniem skuteczności tego preparatu. Polecam go każdemu. Wszystko jak należy – od sprawnej wysyłki po szybkie efekty!”
Magdalena K.
„Długo szukałam probiotyku, który jest produkowany i pakowany zgodnie z najbardziej rygorystycznymi normami naukowymi. Nieco zgłębiając temat, można szybko dostrzec, że Kijimea zdecydowanie wyróżnia się na tle innych produktów pod względem jakości – jestem bardzo zadowolona!!!”.
Beata M.
„Biorę ten produkt już kilka tygodni i czuję się znacznie lepiej. Dałam go też znajomej”.

Kijimea K53 Advance jest przekonująca we wszystkich aspektach i dlatego zasłużyła na pierwsze miejsce z 95 punktami.
Szczególnie imponujące jest to, że produkt zawiera 53 różne szczepy bakterii, znacznie więcej niż jakikolwiek inny preparat.
bio-kult Boosted Extra Strength
Zalety
Bezglutenowy, wegetariański, bez sztucznych aromatów i barwników.
Zawiera witaminę B12.
Wady
14 szczepów bakterii to za mało.
Dawka jest zbyt niska.
Boosted Extra Strength od bio-kult zajął odległe drugie miejsce. Przy 14, liczba szczepów bakterii znajduje się pośrodku testowanych produktów. Chociaż dawka nie jest przekonująca z zaledwie 8 miliardami jednostek tworzących kolonie na dzienną dawkę, jest ona druga najwyższa w naszym teście.
Opakowanie w plastikowych blistrach jest przyjemne: każda kapsułka jest pakowana osobno, dzięki czemu nie wszystkie kapsułki mają kontakt z wilgocią za każdym razem, gdy są wyjmowane. Chociaż nadal musimy odjąć kilka punktów, ponieważ jest to tylko plastikowy blister zamiast podwójnie aluminiowego blistra, Boosted Extra Strength jest dużym krokiem naprzód w stosunku do produktów na miejscach 3-5.
Pozytywnym aspektem jest również certyfikat GMP oraz fakt, że produkt zawiera witaminę B12, choć nie zawiera żadnych dodatków specjalnie dostosowanych do potrzeb błony śluzowej jelit.

Z 45 punktami, Boosted Extra Strength od bio-kult osiągnął przyzwoite drugie miejsce, choć aż 50 punktów za zwycięzcą testu.
Na szczególną uwagę zasługuje certyfikacja GMP tego preparatu. Z drugiej strony ani dawkowanie, ani różnorodność składu nie są naprawdę przekonujące.
Kup bio-kult Boosted Extra Strength online
everyday biotics z daily biotics
Zalety
Wegańskie, bezcukrowe i bezglutenowe.
Zawiera błonnik akacjowy jako wysokiej jakości paszę bakteryjną.
Zawiera witaminę B6.
Wady
Dawka jest zbyt niska.
Brak informacji dotyczących certyfikacji GMP.
Opakowanie w szklanym słoiku nie zapewnia optymalnej ochrony.
Jeśli spojrzeć na poszczególne kryteria naszego produktu, który zajął trzecie miejsce, można zauważyć ciągłe wzloty i upadki: w obszarze różnorodności, daily biotic prezentuje 20 szczepów i ich liczba jest większa tylko przez zwycięzcę testu - choć z dużym marginesem. Niestety jednak te 20 szczepów jest rozmieszczonych tylko w 2,5 miliarda jednostek tworzących kolonie na kapsułkę, co jest zdecydowanie zbyt małą liczbą jak na produkt tego typu.
Z drugiej strony, dodanie trzech witamin (B2, B3 i B7) w celu wsparcia błony śluzowej jelit jest pozytywne; mniej cieszy, że nie ma informacji o certyfikacie GMP - konsumenci nie wiedzą więc nic o standardach jakości w produkcji.
Producent wybrał bursztynowy szklany słoik jako opakowanie. Choć jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż bezbarwny szklany słoik, nie zapobiega on jednak kontaktowi zawartości z powietrzem w pomieszczeniu ani dostępowi do wilgoci przy każdym otwarciu.

Everyday biotics z daily biotics zajęły trzecie miejsce w naszym teście z 40 punktami, tuż za wiceliderem.
Produkt punktuje przede wszystkim za dodatek trzech witamin wspomagających błonę śluzową jelit; Niestety jednak dawka zawartych w nim szczepów bakteryjnych jest zdecydowanie za niska.
Kup daily biotics online
BioBodyBoost BioTic 4 Billion
Zalety
Wegetariańskie.
Certyfikacja GMP.
Wady
Bardzo niska dawka.
Nie zawiera składników wspomagających błonę śluzową jelit.
BioTic 4 Billion zawiera, jak sama nazwa wskazuje, 4 miliardy jednostek tworzących kolonie na kapsułkę. Nawet jeśli pozytywne jest to, że producent jest tak przejrzysty z tymi informacjami, nie zmienia to faktu, że 4 miliardy jednostek tworzących kolonie to po prostu za mało. Są one rozłożone na 8 różnych szczepów, co plasuje BioTic 4 Billion w środku stawki - aczkolwiek daleko mu do zwycięzcy testu.
Pojedyncze kapsułki są dostarczane w plastikowym pojemniku, który nie jest idealny do przechowywania. Zwłaszcza biorąc pod uwagę niską dawkę, jest więcej niż wątpliwe, ile bakterii w ogóle dociera żywych do jelita. Certyfikat GMP należy podkreślić jako pozytywny aspekt, ale na próżno szukać składników wspierających błonę śluzową jelit. Z tym rozczarowującym wnioskiem, BioTic 4 Billion po prostu trafia na czwarte miejsce w naszym teście.

Dzięki certyfikacji GMP, Biotic 4 Billion od BioBodyBoost zdołał zdobyć 30 punktów, plasując się na czwartym miejscu.
Ogólna niska pozycja w rankingu wynika głównie z bardzo niskiej dawki i braku jakichkolwiek składników wspomagających błonę śluzową jelit.
Kup BioTic 4 Billion online
Naturbite L-Acidofilus
Zalety
Średnie dawkowanie.
Najkorzystniejszy produkt w teście.
Wady
Zawiera tylko jeden szczep bakterii.
Brak informacji dotyczących certyfikacji GMP.
L-Acidofilus od Naturbite zajmuje ostatnie miejsce - i słusznie. Chociaż produkt zawiera 10 miliardów jednostek tworzących kolonie na kapsułkę, co plasuje go na drugim miejscu, przynajmniej w odniesieniu do tego kryterium, rozczarowuje pod każdym innym względem. Nie tylko ma najniższą różnorodność szczepów - w rzeczywistości zawiera tylko szczep, od którego pochodzi jego nazwa - ale także na próżno szukać w nim składników wspierających błonę śluzową jelit.
Kapsułki pakowane są w plastikowy pojemnik; mimo że ta forma opakowania jest popularna wśród producentów - ponieważ jest stosunkowo tania - nie nadaje się zbytnio do skutecznej ochrony tego typu preparatów przed powietrzem i wilgocią. Niestety, zespół redakcyjny nie był w stanie znaleźć żadnych informacji na temat certyfikacji GMP.

L-Acidofilus od Naturbite zasługuje na ostatnie miejsce z zaledwie 15 punktami.
Oprócz bardzo niskiej różnorodności (preparat zawiera tylko jeden szczep bakterii), produkt nie zawiera również składników wspomagających błonę śluzową jelit i nie posiada certyfikatu GMP.
Kup Naturbite L-Acidofilus online
Nasze wnioski
Jelita znalazły się obecnie w centrum zainteresowania badaczy. Naszym zdaniem słusznie! Już teraz dostrzega się ogromny wpływ tego narządu i jego flory bakteryjnej na wiele obszarów naszego zdrowia. Warto przy tym jednak zauważyć, że współczesny, stresujący tryb życia u wielu ludzi może powodować zaburzenie mikrobiomu jelitowego.
W takich przypadkach dobrze jest rozważyć przyjmowanie preparatów z mikrokulturami. Kiedy zagłębimy się w ten temat nieco bardziej, można dostrzec, iż pomiędzy dostępnymi na rynku preparatami występują ogromne różnice pod względem jakości.
Właśnie dlatego przed zakupem warto poznać je nieco bliżej.
Kim, Sangman M et al. “Fecal microbiota transplant rescues mice from human pathogen mediated sepsis by restoring systemic immunity.” Nature communications vol. 11,1 2354. 11 May. 2020, doi:10.1038/s41467-020-15545-w
Turnbaugh, P et al. An obesity-associated gut microbiome with increased capacity for energy harvest. Nature 444, 1027–1031 (2006). https://doi.org/10.1038/nature05414
Hua, X., Goedert, J. J., Pu, A., Yu, G., & Shi, J. (2015). Allergy associations with the adult fecal microbiota: Analysis of the American Gut Project. EBioMedicine, 3, 172–179. https://doi.org/10.1016/j.ebiom.2015.11.038
Frémont, Marc et al. “High-throughput 16S rRNA gene sequencing reveals alterations of intestinal microbiota in myalgic encephalomyelitis/chronic fatigue syndrome patients.” Anaerobe vol. 22 (2013): 50-6. doi:10.1016/j.anaerobe.2013.06.002

Krzysztof Zieliński urodził się we Wrocławiu w 1965 roku i wcześnie zdał sobie sprawę ze swojej pasji do pisania, udzielając się w różnych gazetach studenckich. Po zakończeniu kariery akademickiej uczestniczył w licznych seminariach i wykładach na temat zdrowia, co pozwoliło mu połączyć swoje dziennikarskie rzemiosło z pasją do medycyny. Zieliński pisał dla różnych czasopism medycznych i magazynów poświęconych zdrowiu.
W 2005 roku Krzysztof Zieliński ostatecznie dołączył do zespołu redakcyjnego "Swoje Zdrowie". Dzięki dogłębnej znajomości sektora opieki zdrowotnej oraz talentowi do precyzyjnej i zrozumiałej komunikacji naukowej, szybko wspiął się po szczeblach kariery. W 2015 r. objął stanowisko redaktora naczelnego.
Pod kierownictwem Zielińskiego, "Swoje Zdrowie" publikuje szeroką gamę artykułów i raportów skierowanych zarówno do profesjonalistów medycznych, jak i zainteresowanych laików. Jego celem jest przedstawianie złożonych tematów medycznych w zrozumiały sposób, a jednocześnie prezentowanie najnowszych badań. "Swoje Zdrowie" jest znany ze swoich skrupulatnych badań i zaangażowania w wysokiej jakości dziennikarstwo.
Jako partner Amazon zarabiamy na kwalifikowanej sprzedaży.
Informacje zawarte na tej stronie nie stanowią porady medycznej i nie powinny być traktowane jako taka porada. Przed zmianą regularnej opieki medycznej należy skonsultować się z lekarzem. Niniejszy produkt nie jest przeznaczony do diagnozowania, leczenia ani zapobiegania jakimkolwiek chorobom. Działanie zależy od czynników indywidualnych. Ilustracje osób dotkniętych chorobą zostały wymodelowane, a ich imiona i nazwiska zostały zmienione.

